..Zauważyłam jak ich usta zbliżyły się. To było coś pięknego. Łzy napłynęły mi do oczu. Uradowana szybkim krokiem poszłam na spacer. Nie, nie mogłam pójść tylko i wyłącznie się przejść. Postanowiłam, że pójdę do pobliskiego sklepu by kupić znicz, a następnie odwiedzę grób dziadków. Bardzo mi ich brakuje, oni zawsze pomagali mojej rodzinie. Teraz kiedy odeszli wszystko jest nie tak. Co się stało z rodzicami, którzy byli tak szczęśliwi.? Co się stało z życiem, które kiedyś było o niebo lepsze.? Czy to ludzie.? A może kara za popełnione błędy.? Nie potrafię sobie na to odpowiedzieć..Ciężko jest żyć. Ciągłe awantury są piekłem. A co jeśli i Dudu kłamał.? Nie, nie może mi tego zrobić. Dlaczego.?
-Hej..- usłyszałam tajemniczy głos.
-Siemka.- odpowiedziałam po czym odwróciłam się do osoby stojącej za moimi plecami. Był to Oliver. Razem ze swoją dziewczyną przyszli na grób swoich bliskich.
-Co słychać.?- przerwałam ciszę.
-Wszystko w porządku. Poznaj Roxi.
-Hej miło mi.
-Mnie również.
-A ty nie z Dudu.?
-Że co proszę.?
-Widziałem was na spacerze..
-Ach tak. Nie, wolałam już wrócić i wybrać się sama.
-Aa no tak.
-Przepraszam ale muszę już lecieć. Do zobaczenia w szkole.
-No to paa..
Cieszyłam się z jego szczęścia. Pochłonięta myślami szłam przed siebie. W pewnym momencie Oliver podbiegł do mnie z lekkim wahaniem zaczął:
-Słuchaj, bardzo miło było cię poznać..ale muszę wyjechać. Nie będzie mnie ponad rok.
-Ale jak to.? Nie, nie możesz.
-Muszę, tam dokonam wszystkiego co chcę.
-Dobrze..- powiedziałam ze łzami w oczach -..jesteś moim przyjacielem..wierzę w ciebie.
Na pożegnanie mocno go przytuliłam i pocałowałam w policzek. Przez całą drogę płakałam.
W domu doznałam szoku. Wszystko wysprzątane. Czyżby to Jeydon zrobił.? Nie to nie on. Mama miała promienną twarz. W ręku trzymała własno robioną pieczeń. Moje usta otworzyły się bardzo szeroko. To jest przecież nie możliwe.. Czyżby mamie było lepiej bez ojca.? Radzi sobie ze wszystkim lepiej.. A może to nowa miłość.?
-Kochanie co się stało.? Idź na górę się ładnie ubrać i wróć tu zaprosiłam gościa.
-Kto to.?
-Zobaczysz..
Nie mogłam w nic uwierzyć szybko pobiegłam do swojego pokoju, ten widok był wspaniały. Nie sądziłam, że on tyle dla mnie zrobi.
__________________________________________________________________________________________
Wiem że mało kto to czyta ale mimo tego piszę dalej..Po prostu robię to bo lubię nic więcej. Bardzo bym się cieszyła gdyby więcej osób to czytało ale nie każdy lubi.
Chciałabym polecić równie wspaniałe blogi zaczynające od 0..
Fajnie Olka dzięki za reklamę ;D
OdpowiedzUsuń