Jest, tak że czasem brak nam tchu, ale żyjemy dalej. Szkoła jest nudna. Nauczyciele wymagający, nie wiem jak sobie z tym wszystkim radzić. Rodzice nie przykładają do nieczego ręki, zostaję z tym wszystkim sama. No tak, nie do końca. Mój brat Jeydon jest dla mnie jak przyjaciel. Dzięki Dani żyje się łatwiej, lecz nie tak samo jak kiedyś. Jest ona modelką, ale nigdy nie zostawiła mnie samej z jakim kolwiek problemem. Są dla mnie podporą w życiu. Dzięki nim czuję, że żyję. A co sprawia mi największą frajdę.? Jazda na desce. W skateparku spędzam godzinami od 5 lat. Razem z Jeydonem chodzimy tam by się wyszaleć. Pewnie dla niektórych osób to dość dziwne by dziewczyna miała takie zainteresowania. Ale cóż, dzięki temu się wyróżniam. Nie ma nic lepszego od spędzania tam dnia.
-Księżniczko ! Czy wybrałabyś się ze mną na zakupy.?!- z oddali usłyszałam swojego brata.
-Z tobą zawsze.- szybko odparłam, po czym wzięłam swoją torbę i zeszłam do kuchni.
-Cieszę, się że wybierasz się z nami..
-Z nami.?!
-Tak, jeszcze Eduardo.
-Ach tak, skoro idziesz z kumplem to po co ja jestem ci potrzebna.?
-Wiem jak go lubisz, a tak w ogóle to rodzice zostawili nam kase i poszli gdzieś.
-Ok, więc chodźmy.
-Nie tak szybko.!
Wyszliśmy z domu, a tam stał on. Dudu jak zwykle ze ślicznym uśmiechem na twarzy. Za każdym razem gdy go spostrzegam, zaczynam tonąć w tych czekoladowych oczach. A dzięki jego uśmiechowi byłam szczęśliwa, a zarazem bardzo zraniona. W końcu go kocham, o czym nikt nie ma pojęcia. Kryję się z tym, iż wydaje, mi się że on nie czuje tego samego. Mimo, że Jeydon coś podejrzewa, staram się zachowywać dyskretnie. Dlatego też nie chcę przebywać w jego towarzystwie.
-Do jakiego sklepu się wybierzemy.?-moje myśli przerwał Jeydon, który nie znosił ciszy.
-Hmm..może na poczatek..
-..sklep odzieżowy skate.?-przerwał mi Eduardo.
-Świetny pomysł.
-Więc chodźmy.
Na zakupach byliśmy dość długo. Zmęczona poszłam pod prysznic. Założyłam pidżame, po czym wzięłam laptopa do łóżka. Zaczęłam pisać z różnymi osobami. Pierwsza napisała Davne, Max, a na końcu Dania. Okazało, się że moja przyjaciółka dostała się do reklamy. Bardzo się ucieszyłam z tego powodu. Do mojego pokoju wszedł brat, był bardzo szczęśliwy. Nie wiedziałam co się dzieje. Usiadł na łóżku spojrzał na mnie po czym zaczął mówić.. Zawahał, się a ja byłam pod ogromną presją..
Fane :*
OdpowiedzUsuńZapraszam i liczę na kom i dodanie do obserwatorów : P
http://gwiazdka-marzen.blogspot.com/
łaa
OdpowiedzUsuńfajne
pisz dalej ;*
pzdr ;d
Oluś bombowe ;D
OdpowiedzUsuń